Sytuacja z uszami to bardzo poważna sprawa, dlatego postanowiłam ją poruszyć.

Parę lat temu trend nie wydawał się być znaczący. Wyszły lordsy kotki. Delikatnie wystającymi uszami na stopie. Przyznam szczerze, że przekopałam internet z nadzieją, że poza zdjęciem butów odkryję która marka je wylansowała. Niestety, nie udało się, ale wszystkie źródła wskazują żeby “obwinić” o prostu Japonki.


Sprawa zrobiła się ciut poważniejsza kiedy do gry wkroczył Marc Jacobs i wypuścił na rynek swoje niezapomniane myszki. Dziewczyny mogące sobie pozwolić na orginały ustawiały się w kolejkach, te z ciut mniejszym portfelem szły do Zara. Sprawa była super, mocny sezon jesień/zima, który delikatnie zahaczył o wiosnę, jednak patem już nikt o nich nie pamiętał.


Minęło kilka lat i co się wydarzyło? Do gry wkroczyły królicze uszy. Moje Drogie (i moi Drodzy), wszystko fajnie pięknie, ale uszy okazały się być okazałe. Kto z Was nie zobaczył na ulicy lub sieci uchatych trampek?


A komu “przewinęły” się szpileczki?


No właśnie. 

To powiem Wam, że sprawa zaczyna być rozwojowa. Późnym latem do gry wkroczyły uszy…


Tak jest, dokładnie te same co na początku tego posta! Mickey Mouse to, Mickey Mouse tamto, ale fakt pozostaje faktem, są to najbardziej rozpoznawalne uszy na świecie. Panie Walt, miał Pan nosa. Nasi dziadkowie i rodzice znali już tą sympatyczną Myszkę, ale po raz pierwszy wkracza ona na buty. 


Co powiecie? Jak Wam się podoba? 

Ja jestem chyba skłonna powiedzieć, że zrobią taką samą furorrę jak uszy królika. Zgadzacie się ze mną?

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s