Dlaczego płaskie buty są kobiece?


Nie każda z nas jest fanką szpilek, koturn, słupków i innych tego typu butów. Wiele z nas (w tym ja) woli częściej założyć buty bez obcasa niż na obcasie.

Chodząc w tenisówkach, sneakersach, balerinach, trampkach, klapkach czy sandałach nadal możemy wyglądać w 100% kobieco i sexy.


Jak to osiągnąć?

To proste, resztą ubrania, dodatkami, makijażem no i oczywiście formą buta (szrokie, “kwadratowe” buty nie będą kobiece za nic –> creepersy).


Zacznijmy od butów sportowych.

Jeśli chcesz osiągnąć totalnie casualowy look i założyć bluzę lub oversize’owy sweter, pamiętaj żeby jeansy były typu skinny (proporcje, proporcje, proporcje). Jeśli decydujesz się na mom jeans lub boyfriendy, załóż coś bardziej przylegającego na górze. Latem zdecydowanie sukienka (nie spódnica) lub szorty dopasowane do Twojej figury. I uwierzcie, marynarki super się prezentują w połączeniu z trampkami.


Espardyle, letnie buty, często są szerokie (wina podeszwy, która musi być szeroka). Stylizuj je podobnie jak buty sportowe, pamiętają o proporcjach.


Sandały to trudna kwestia, te należy dobierać do efektu jaki chcesz osiągnąć. Te delikatniejsze do dziewczęcego look’u, cięższe jeśi chcesz osiągnąć klimat sportowy lub rockowy.


Baleriny muszą być kobiece. Z bluzą to nie wyjdzie, ale już ze swetrem oversize jak najbardziej. Tu możesz zaszaleć i dobrać dziewczęce szorty, długie spodnie, sukienkę lub spódnicę. Zapomnij o dresach i sportowych spodenkach!

Ekspertka ze mnie żadna, wiem, ale mam nadzieję, że udało mi się odrobinę uporządkować Wasze szafy i pomóc dobrać odpowiednie buty do tego co nosicie na codzień. I co najważniejsze, udowodnić, że płaskie buty są super i z powodzeniem możecie je nosić na codzień i od święta, bez potrzeby męczenia się w szpilkach.


PS. O klapkach wkrótce, póki mamy lato.;)

Uszate buty


Sytuacja z uszami to bardzo poważna sprawa, dlatego postanowiłam ją poruszyć.

Parę lat temu trend nie wydawał się być znaczący. Wyszły lordsy kotki. Delikatnie wystającymi uszami na stopie. Przyznam szczerze, że przekopałam internet z nadzieją, że poza zdjęciem butów odkryję która marka je wylansowała. Niestety, nie udało się, ale wszystkie źródła wskazują żeby “obwinić” o prostu Japonki.


Sprawa zrobiła się ciut poważniejsza kiedy do gry wkroczył Marc Jacobs i wypuścił na rynek swoje niezapomniane myszki. Dziewczyny mogące sobie pozwolić na orginały ustawiały się w kolejkach, te z ciut mniejszym portfelem szły do Zara. Sprawa była super, mocny sezon jesień/zima, który delikatnie zahaczył o wiosnę, jednak patem już nikt o nich nie pamiętał.


Minęło kilka lat i co się wydarzyło? Do gry wkroczyły królicze uszy. Moje Drogie (i moi Drodzy), wszystko fajnie pięknie, ale uszy okazały się być okazałe. Kto z Was nie zobaczył na ulicy lub sieci uchatych trampek?


A komu “przewinęły” się szpileczki?


No właśnie. 

To powiem Wam, że sprawa zaczyna być rozwojowa. Późnym latem do gry wkroczyły uszy…


Tak jest, dokładnie te same co na początku tego posta! Mickey Mouse to, Mickey Mouse tamto, ale fakt pozostaje faktem, są to najbardziej rozpoznawalne uszy na świecie. Panie Walt, miał Pan nosa. Nasi dziadkowie i rodzice znali już tą sympatyczną Myszkę, ale po raz pierwszy wkracza ona na buty. 


Co powiecie? Jak Wam się podoba? 

Ja jestem chyba skłonna powiedzieć, że zrobią taką samą furorrę jak uszy królika. Zgadzacie się ze mną?

Jakie buty założyć do pracy?


Niestety, nie każda z nas ma takie szczęście w życiu żeby móc założyć “Superstary” do biura, do tego jeansy, t-shirt i fajną ramoneskę. Wiele z nas, pracujących w biurze musi się borykać z narzuconym dress code. 

Dziś pokażę Wam kilka modeli butów, które jak najbardziej wpasują się w styl korpo.


Mamy lato, upały, ciężko wytrzymać w czółenkach i innych zakrytych butach. Może więc warto pomyśleć o eleganckich sandałach, które mają ażurowy wzór? Nie odsłaniają całej stopy, nie są wulgarne, bardzo seksowne i prowokujące szefa do rzucenia sugestii żebyś już w nich do pracy nie przychodziła. Pasują zarówno do garnituru jak i do sukienki za kolano. 


Fanki niższego obcasa na pewno docenią obecne trendy i fakt, że w sklepie można znaleźć wysokość obcasa pomiędzy “kaczuszką” a absurdalnymi 11 centymetrami. Osobiście założyłabym je do spodni kończących się nad kostką. Ciekawe jak Wy byście je wystylizowały?


Kiedy już zrobi się chłodniej prywatnie postawię na wariację na temat męskich pantofli. Garnitur, ciekawy top i kobieca biżuteria – to mój typ.;)


Te z Was, które za nic w świecie nie założą szpilek, mogą do woli przebierać w balerinach. Może te zwykłe skórzane z zaokrąglonym noskiem będą lepsze na weekend, ale już takie ze szpiczastym noskiem, twarde, ze sznurkami wokół stopy, trafią w punkt. Będą się świetnie prezentować z sukienkami i spódnicami. Dostępne są właściwie w każdej sieciówce, sklepie online i w ofercie marek z wyższej półki. 

Moja rada, sprawdźcie czy nie obetrą Wam pęciny, ponieważ wiele z nich ma niestety ten “zwyczaj”.


Które buty wybierzecie? A może nie musicie stosować się do zasad ubioru?

Futrzane klapki


Futro (to sztuczne i prawdziwe), kojarzy mi się zdecydowanie z tymi chłodniejszymi miesiącami. Futrzana kamizelka, futrzane dywaniki przy łóżku w sypialni żeby pobudka mniej “bolała”. Pamiętam nawet modne swego czasu futrzane torby. 


Ten sezon postanowił nas zaskoczyć futrzanymi klapkami. Nie ma przerwy. Osobiście wybrałabym te ze sztucznego materiału, ekologia górą. Pytanie jednak brzmi: gdzie je nosić i jakie kolory wybrać?

Ja stawian na opcję wszędzie. Na basen, na plażę, na obiad z koleżankami w centrum miasta, w weekend, w tygodniu itd. OK, może nie do biura i nie do teatru, ale na kolację (nie randkę) z chłopakiem też bym je założyła.


Na jakie kolory warto postawić? To już zależy w pełni od Was i od tego jaki styl i kolorystykę lubicie najbardziej. Bawcie się, bo właśnie po to ktoś wymyślił futrzane klapki.;)

Koturny


Czemu latem chętniej sięgamy po koturny? Dlaczego nie wiosną, jesienią czy zimą? OK, zimą wiem dlaczego nie, łatwiej zrobić sobie krzywdę na śliskim chodniku.;)


Mam swoją teorię odnośnie tego. Koturny do rajstop czy jeansów wcale nie robią takiego wrażenia kiedy dołożymy do tego jeszcze płaszcz czy sweter, jest po prostu za ciężko. Mam rację? A może macie inne pomysły?


Moim zdaniem koturny sprawdzają się świetnie na letnich weselach, które często odbywają się w miejscach z wyjściem na ogród, a tam nasze szpilki szybko zapadłyby się w trawę. Poza tym koturny są niesamowicie wygodne i stabilne.

Która z nas nigdy nie założyła sukienki maxi z koturnami żeby dyskretnie dodać sobie te parę centrymetrów wzrostu (nie mówię o dziewczynach, które mogą pochwalić się ponad 1,70 wzrostu).

A na wieczorne wyjście? Szorty i koturny, do tego kolorowy top i jeansowa kurtka. Ekstra look bez dwóch zdań.


Powiedzcie mi czy też macie w szafie choć jedną parę tego typu butów i do czego je lubicie nosić!

Szpilki czy słupek?


Odwieczny dylemat kobiet, wybrać buty na szpilce czy na słupku? Które są bardziej kobiece? Które będą lepiej pasować do stylizacji? 


Uważam, że kobiecość jest w obu, wszystko zależy od tego jak się na danym obcasie czujesz.

Szpilki niewątpliwie są bardziej efektowne, ale czy zawsze warto stawiać tylko na efekt? Moim zdaniem czasem warto też przemyśleć czy w trakcie wyjścia lub dnia w danych butach musimy dużo stać lub chodzić. Wtedy zdecydowanie postawiłabym na słupek. Jest stabilniejszy, łatwiej się w nim chodzi i stopa dłuższy czas nie jest zmęczona.


Jeśli natomiast wiemy, że nie będziemy musiały dużo chodzić, idziemy na kolację lub na imprezę gdzie na pewno będzie można usiąść i chwilę odpocząć zaszalałabym ze szpilkami, nawet takimi wiązanymi jak na zdjęciu powyżej, będą prezentować się niezwykle efektownie i przykuwać uwagę również kobiet.


A Wy jakiego jesteście zdania? Jaki rodzaj obcasa dominuje w Waszej szafie i przede wszystkim czy są to klasyczne czółenka, a może botki, sandały lub tak modne open toe?
Czekam na Wasze opinie!

Ptasie trendy

W tym sezonie najmodniejszym trendem jest ten ptasi. W Polsce zdecydowanie wygrywają flamingi.

Na świecie depczą im po piętach tukany, które prawdopodobnie dotrą do naszego kraju nad Wisłą już w przyszłym sezonie.

Skąd wziął się trend na flamingi? Prawdopodobnie z powodu wspaniałych zdjęć z flamingami z małej wyspy na Karaibach.

A Wy jak oceniacie trend? 

Myślicie, że tukany wyprą w przyszłym sezonie piękne różowe ptaszyska? A może tukany będą musiały się pogodzić z przegraną? 

Dawajcie znać, które fruwające stworzonka wolicie! A może macie pomysły na ciekawsze wzory? Czekam na Wasze opinie!